Soho House Mediolan z vetsak X Lacoste
(Mediolan, Włochy) — Mediolan podczas tygodnia mody to piękne, pełne emocji szaleństwo. Czas nieskazitelnej elegancji, pośpiechu na szpilkach po bruku starożytnych ulic i elektryzującej atmosfery towarzyszącej elicie świata mody.
Tego wrześniowego wieczoru wśród historycznych palazzo zapanowała jednak wyjątkowo żywiołowa, rozbawiona energia. Była to brillantnie ożywiona impreza — goście grali na specjalnie przygotowanym korcie tenisowym, by chwilę później wycofać się i kibicować z głębokiego, otulającego komfortu miękkich sof vetsak.
Stworzyli oazę czystej, nieskrępowanej błogości.
W mistrzowskim preludium do otwarcia swojej stałej mediolańskiej siedziby Soho House uruchomił program "Cities Without Houses", zapraszając gości na aperitivo, które było czymś więcej niż networkingiem: starannie skomponowanym, pełnym energii miejscem spotkań. We współpracy z vetsak i francuskim domem mody Lacoste stworzyli oazę czystego, nieskrępowanego relaksu.
Pokój powinien otoczyć Cię ramionami.
Pokój powinien otoczyć Cię ramionami — to temat, który vetsak rozumie doskonale. Marka odrzuciła sztywną estetykę domów z wystawy na rzecz głębokich, chmurowych „Landing Padów”. Kiedy te obszerne siedziska zostały przystrojone tkaninami nawiązującymi do ikonicznego, sportowego stylu Lacoste, narodziło się zaskakujące, olśniewające połączenie.
To nowa era kolekcjonerskiego designu, w którym można naprawdę żyć.
Lekka, sportowa spuścizna Lacoste tchnęła w miękkie podstawy vetsak świeżą elegancję. To był effortless drape klasycznego polo petit piqué przełożony na pokojowy krajobraz lenistwa. Ta współpraca idealnie odpowiada na współczesną potrzebę, by nasze przestrzenie mieszkalne były tak samo sartorially biegłe — i tak samo głęboko komfortowe — jak nasze garderoby.
Magia miejsca weszła w życie.
Gdy późnowrześniowe słońce chyliło się ku zachodowi za mediolańską panoramą, zlewając instalację złotą poświatą, magia miejsca weszła w życie. Z podpisowymi koktajlami Picante Soho House w dłoniach, przy wypełniających powietrze rytmicznych setach Francesci Sulis i DJ Hen Yanniego, sztywna poza tak typowa dla tygodnia mody po prostu się rozwiała.